sobota, 28 listopada 2015

Rozdział 1 ,, Umiesz liczyć? Licz na siebie ''

Mogło by się wydawać, że wiosną, gdy wszystko kwitnie świat nabiera nowych barw, ludzie uśmiechają się, a wokół panuje wielki optymizm.  Były jednak osoby, których pozytywna aura nie dotykała. Jednym z nich była szesnastoletnia Mia Evans.  Dziewczyna dzień w dzień czuła się niepotrzebna, niedoceniana jak powietrze. Była rozdarta... 
Pewnego dnia wzięła dragi, od tego czasu bierze je regularnie. Pomagają jej zapomnieć... poczuć, że wisi w powietrzu. W swoich '' snach '' widziała zupełnie inny wymiar i jego mieszkańców. Mia zawsze chciała podejść do nich bliżej, poznać tamtejszych mieszkańców, ale nie mogła... była tylko obserwatorem. Kolejny dzień, kolejna noc i kolejny '' sen ''. Tym razem ktoś w kółko powtarzał jej imię. Obudziła się w środku nocy.Szloch matki i unoszący odór alkoholu w powietrzu stał się codziennością.Nastolatka nienawidziła swoich rodziców. Ojciec - alkoholik, urządzający nocne libacje alkoholowe, hazardzista będący w stanie sprzedać własną córkę. Udowodniła to jedna sytuacja... sześć lat temu. Kiedy to ówczesna dziesięciolatka leżała w swoim pokoju, przykryta po szyję kołdrą, która dawała złudzenie bezpieczeństwa. Koleżka ojca kolejny raz wygrał z nim w pokera. Ten, nie mając co oddać pozwolił mu zabawić się z własną córką.Dziewczynka krzyczała, a jej mama to słyszała. Bała się męża, nie zareagowała. Żeby krzyki były mniej słyszane zamknęła tylko drzwi od jej pokoju. Zatkała sobie uszy... udając, ze to jej nie dotyczy. W tedy mała Mia zdała sobie sprawę, że może liczyć tylko na siebie i na nikogo więcej. Dziewczynka uspokoiła się, wzięła najcięższą rzecz jaką miała pod ręką i uderzyła napastnika, który obudził się dzień później... 
Po przypomnieniu sobie tej sytuacji po policzku dziewczyny spłynęła słona ciecz, owinęła się kocykiem i próbowała być silna. Do jej pokoju przez uchylone drzwi wdarła się Sonia, psia przyjaciółka Mii. Wilgotny nos suni  dotykający policzka dziewczyny sprawił, ze poczuła ona ukojenie. Sonia była suczką rasy Husky z szarobiałą sierścią, którą uwielbiała gładzić szesnastolatka. W końcu udało się jej zasnąć. Dziewczynę rankiem zbudziły pierwsze promienie słońca powoli wdzierające się przez zasłony do jej pokoju. Oświetlały jej naturalnie szkarłatne włosy, lekko zadarty nos, pełne usta i wyraziste kości policzkowe. Widać było również rzucające się w oczy znamię: płomień na nadgarstku. Nastolatka otworzyła swoje ciemne oczy, a następnie zwlekła się z łóżka i podreptała do łazienki. Ogarnęła swoje niesforne kosmyki, za pomocą prostownicy, lekko umalowała podkreślając oczy i ubrała czarną bieliznę, różowy podkoszulek, a do tego fioletową czapkę, jasne jeansy, a na nogi wsunęła fioletowe trampki. Jako śniadanie wzięła czerwone jabłko i chwytając za torbę wyszła do szkoły. Nie obchodziło ją, która to już lekcja. W drodze do szkoły poczuła mocne kłucie w okolicach nadgarstka, który sie zaświecił na czerwono ! 
'' Przecież dziś nie brałam '' - pomyślała upadając. Jakiś cień... nie widać twarzy, Tylko szatę i kaptur... czyżby w środku nic nie było?  Postać ta wsunęła swą kościstą rękę w klatkę piersiową czerwonowłosej... poczuła przeszywający ból. Następnie szybki ruch Kosiarza i... dusza opuściła młode ciało szesnastolatki. Później już tylko ciemność.  Gdy się ocknęła poczuła mróz. Zimno przeszywało ją całą, a ból narastał. Ciało Mii bezwładnie leżało na kamiennej posadce, a w oczach pojawił się strach... 
                                            CDN
***
Pytania: Chcecie sceny +18? Brutalne/ Erotyczne? 
~ Ogniste

5 komentarzy:

  1. Cześć :)
    Zaglądam do Ciebie, bo wczoraj skomentowałaś u mnie ostatni rozdział Rozważnej, za co bardzo dziękuję <3
    Chciałam zobaczyć, jak sama piszesz, teraz się podzielę opinią.
    Widziałam tylko jeden akapit, a musisz wiedzieć, że są one integralną częścią tekstów prozaicznych - otwórz jakąkolwiek książkę, zobaczysz, ile w nich akapitów. O literówki i interpunkcję czepiać się nie będę, ale za to wspomnę o opisach. U Ciebie są one strasznie chaotyczne. Wspomnienie z czasów bycia dziesięciolatką zrozumiałam, ale nie wiem, gdzie leżała Mia, wspominając to wszystko. Przechodzisz za szybko z jednego opisu w drugi. Jest gdzieś dziewczyna, wspomina przeszłość, głaszcze psa, ubiera się i wychodzi do szkoły, po drodze najwidoczniej została zaatakowana i teraz jest martwa. Widzisz? Stworzyłam jedno zdanie streszczające cały rozdział. Tak nie powinno być. Narrator powinien nie tylko relacjonować, co widzi, ale też mówić coś od siebie, dzielić się spostrzeżeniami.
    Po tej treści trudno mi powiedzieć, czy chcę się bardziej zagłębić w tę historię. Lekki zarys bohaterki, zbyt duży dynamizm, skakanie w czasie. Przekonamy się.

    Na razie życzę Ci dużo weny! :) Co do scen - jesteś autorem tego dzieła, to Ty decydujesz, co tutaj pokażesz.

    Czekam na nn ^^
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, konstruktywna krytyka :3
    Dziękuję Ci za nią :)
    to prawda, jest wiele do poprawy, ale dopiero zaczynamy.
    Będę pamiętała o Twoich słowach i również życzę Ci dużo weny ^_^
    ~ Sagiri

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpadłam po komentarzu jaki zostawiłaś u mnie;) W oczy rzuciło mi się kilka rzeczy. Przede wszystkim, pogrubiony tekst źle się czyta. Radziłabym z tego zrezygnować;) Dalej. Taki zapis " sen " jest niepoprawny. Nie powinno być spacji między znakami a słowem. Poza tym pierwszy cudzysłów powinien być na dole.
    Jeśli chodzi o treść, nie bardzo rozumiem, co tam się na końcu stało. Podejrzewam, że chciałaś wpleść tu jakąś postać fantastyczną. Obyś tylko za szybko nie leciała z akcją, bo to nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem;)
    Pozdrawiam;*
    PS Mam informować o rozdziałach u siebie?

    sila-jest-we-mnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę :)
      Masz rację, chciałam wpleść postać fantastyczną ;-;
      ciężko nie biec z akcją.
      A co do Twojej historii to jest cudna. Bardzo chętnie będę ją śledziła. Proszę, informuj mnie o nowym rozdziale ;*
      ~ Sagiri

      Usuń
  4. Wow, naprawdę mi się podoba :)
    Ciekawy rozdział :)
    Bardzo interesujący początek :)

    truelifebydamien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń